Wymyśliłam sobie ażurowy wycinany wzór, siedziałam nad nim cały dzień, opracowałam go na moją cudowną maszynę do wycinania i jak przyszło co do czego okazało się, że maszyna została pozbawiona potajemnie noża. Mąż chciał mi zrobić niespodziankę i dorobić zapas. W międzyczasie sprawa się odwlekła i zapomniał, aż do dziś kiedy to mu głośno przypomniałam szukając winowajcę niemożności wycinania. Oczywiście jak się zaprę to nie ma na mnie mocnych, wyciągnęłam podręczny nożyk i zabrałam się do dzieła, by zdążyć na czas do kartkowegoABC
Walentyna w kolorze nie czerwonym zgodnie z Craftbarem to dopiero jest wyzwanie. Postawiłam więc na brudny ciemny róż jako kolor dominujący.
Wczoraj padłam ale dziś jak widać nawet mega gil do kolan mi nie przeszkadzał aby trochę podziałać.






