Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tort. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tort. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 stycznia 2016

1134. Torcik


 A dziś przybywam do Was z torcikiem stworzonym  specjalnie na chłopięce urodziny w ramach mojej inspiracji na blogu Scrap`n`Skill


Tort jest oczywiście podzielony na 12 słodkich kawałków, 
aby każdy z nich mógł pomieścić mały słodki upominek.
Wierzch został okraszony gwiazdkami z Papelii i cyferką mówiącą, które urodziny  jubilat obchodzi.



środa, 19 sierpnia 2015

1009. Czasami coś piekę...


Takie niekaloryczne torty to ja mogłabym chyba często piec bez żadnych wyrzutów sumienia i nie myśleć później o tym, czy się zmieszczę w ulubioną sukienkę czy jednak przejść na dietę.


Ślubny box 7cm x 7cm x 7cm ( prosto z półek Artimeno) z tortem w środku powstał tak między jedną  a drugą filiżanka kawy z papierków Białych Kruczków w tonacji crème brûlée.


Tym razem tylko jedna kieszonka na pieniążki, miejsce na życzenia, podpisy i tekturka Młodej Pary prosto z Papelii.

Zgłaszam je na wyzwanie w Artimeno  ( sznurek, wstążka, perełki - u mnie w płynie) oraz Like-chellenges


wtorek, 5 sierpnia 2014

750. Rocznicowe pudełeczko


Pudełeczko wykonane z okazji rocznicy ślubu


A w środku słodki torcik, który mialam okazję pierwszy raz wykonać


oraz kopertka na tajemniczy liścik do własnoręcznego wypisania




poniedziałek, 23 czerwca 2014

727. Skoro dzisiaj Dzień Ojca to... mamy 3latkę


Wprawdzie urodzinki dziś ale obchodziliśmy je już po części w Boże Ciało, jakoś tak wyszło.... No a że faktycznie jak się rodziła Boże Ciało było to tym bardziej sentymentalnie dla mnie samej.  Jednak dzisiaj z racji podwojnego święta w naszej rodzince upiekłam ten sam torcik co  4 dni temu, bo podbił nasze serca a skoro ciasta nie wykorzystałam w 100% to czemu miało się zmarnować. Kocham wszystko co miętowe, a przepis Doroty okazał się znowu fenomenalny ( mam jej książkę więc często z niej korzystam)


Jednak jak to ja musiałam dodać coś od siebie i zmieniłam sposób robienia samego ciasta


Szwagier po ostatnim cieście jakie zrobiłam na imieniny mego męża stwierdził, że wysoko zawiesilam sobie poprzeczkę i nie wie czy mi się uda ją przeskoczyć. I wiecie co? Udało mi się tego dokonać. A zagadkowe pionowe ułożenie ciasta było wielkim zdziwieniem.  Jeśli lubicie gorzką czekoladę i subtelny smak mięty to jest właśnie to połączenie. Same ciasto nie jest biszkoptem tylko czymś pomiędzy brownie a murzynkiem.

Nawet Jubilatka pomagała w jego robieniu więc dla małych kucharzy też w sam raz. Oczywiście ciasto przebił mega prezent, ale dzięki temu wiem, że jednak coś ze mnie ma a nie tylko w 90% po tacie. 




Portret małej artyski zgłaszam do fotoGry w Art-Piaskownicy


niedziela, 23 czerwca 2013

488. Party time!!!


Oj działo się działo.... zobaczcie sami...




Matka oszalała i w związku z tym, że nie miałam ostatnio  zajęcia szybciutko je sobie znalazłam. Drugie urodzinki naszego maleństwa nie mogły się odbyć od tak bez niczego. 






 Oto więc były urodzinki pod patronatem słodkiej Myszki Minnie.


Prócz tematycznej dekoracji najważniejszy na takiej imprezie jest przecież tort. Poszłam na żywioł i udało się stworzyć coś na miarę jubilatki i jej uroczystości.

Moje pierwsze starcie z masą cukrową z pianek marshmallows uważam za w miarę wygrane. Może nie do końca stworzyłam to o czym myślałam, ale efekt wyszedł cudowny. Pominę obklejenie połowy kuchni i budzenie męża po północy aby mnie ratował bo nie mogłam ruszyć sklejonymi palcami.  Zachwyt naszej małej córeczki wynagrodził mi ten wszelki trud bo był  po prostu bezcenny. 
 Chociaż przeboje z nim były.... najpierw córa musiała mi pomóc podczas kręcenia biszkopta, więc pewnie dlatego mi wklęsł po upieczeniu. Następnie obgryzła mi każdy z  3 blatów, ubitą masę wygrzebywała palcem ze środka a na sam koniec wypiła herbatę przygotowaną do nasączania. Ale.... gościom smakował. Więc zły nie był :)




Pewnie zastanawiacie się jak wyglądała sama jubilatka. Więc specjalnie dla Was, oto ona.


Czapeczki też mojego wykonania ale bliżej o nich już wkrótce. Nadmienię tylko, że czerwony kapelusik zgłaszam do Kufra. ( EDIT: tu już jest post o nim ---> klik )



  A że szaleństwa mi nie obce bawiłam się przy przygotowaniach i ja, nie mogąc uwierzyć, że to już 2 lata!!! A nie tak dawno byłam jeszcze w ciąży. Masakra jak ten czas leci. W dodatku z dnia na dzień tak jakby faktycznie zrobiła się nagle starsza. Co prawda impreza była wczoraj a prawdziwe urodzinki są dziś, lecz wiadomo jak to bywa z czasem....

A moją perfekcyjną imprezę, bo za taką ją uważam i ja i nasi goście zgłaszam do KTM.


PS. Kocham Cię moja Stokrotko, choć czasami brak mi cierpliwości, lecz jeden Twój gest, buziak, przytulas i wiem, że nie potrafiłabym żyć bez Ciebie. Jesteś prawdziwym skarbem, który dał nam Bóg.


czwartek, 6 czerwca 2013

481. Torcik ze słonecznikiem

Nawet nie wiedziałam, że słoneczniki swoim przesłaniem oznaczają szczęście. Dopiero jak wykonałam ich aż 100 sztuk, zaczęłam co nieco o nich czytać. Żeby nie być całkowicie zielona  w tym temacie. 


A po co mi było ich aż tyle? Mnie to w sumie potrzebne nie były, ale posłużyły jako dekoracja weselnych winietek.


Panna Młoda zażyczyła je sobie gdyż właśnie słoneczniki były  głównymi kwiatami i kolorami wystroju sali.



Tym razem do mnie należało tylko wykonanie kwiatków i podoklejanie ich do wykonanych już pudełek. Młodzi wykorzystali mój szablon i własnymi siłami składali go potrzebną ilość razy pakując w nie słodkie podziękowania.


Pudełeczka zyskały aprobatę nie tylko gości ale również właścicieli lokalu.

To takie małe słodkie słoneczka w ramach deszczowego tygodnia.






niedziela, 17 czerwca 2012

311.Tęczowego życia

Dziś w przenośni i dosłownie mam dla Was coś słodkiego. Zapraszam na kawałek urodzinowego tortu naszej córeczki. Wprawdzie roczek za tydzień, ale z racji dziadków w dwóch rejonach Polski imprezy są dwie.


Ciasto tęczowe robione według tego przepisu w tortownicy 21 cm, następnie przekrojone na 4 części i przełożone masą z serka mascarpone i ubitej  36% śmietany. 


Górna dekoracja wykonana została z masy cukrowej ,ja dodałam kakao aby zmienić jej kolor. Jeśli nie robiliście jej nigdy to powiem, że jest rewelacyjna. Po pierwsze, zawsze można niewykorzystaną zamrozić, te właśnie różyczki powstały z mrożonej części. A po drugie lepi się z niej jak z plasteliny. Mrożona zachowuje swoje właściwości. Jest z nią tylko jeden problem masy śmietanowe mogą ją rozpuszczać no i pod wpływem wilgoci "poci się". Ja swoją  dekoracje wykonałam tydzień wcześniej, pozostawiając ją do wyschnięcia, dzięki czemu stała się twarda i przypominająca dekoracje z marcepanu.  Choć w środku była kruchutka i chętni zjedli swoje listki. Torta udekorowałam chwilę przed podaniem, dzięki czemu nic mi się z dekoracją nie stało. Zaproszeni goście byli pod ogromnym wrażeniem, że wszystko wyszło spod moich rąk. 


Może i nie craftowo ale całkowicie zgodnie z tematem Craftfun`u. Kuchnia to super miejsce na eksperymenty. A dla każdego odwiedzającego kroje kawałeczek tortu i życzę smacznego.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
... jestem okamgnieniem radosnym wspomnieniem

jestem tu na chwilę Twoim ciepłem się posilę

zatrzepotam skrzydłami

i odlecę razem z aniołami ...