Nadchodzi taki dzień, że dzieci dorastają.... moje co prawda to osobiste jeszcze ma trochę czasu, ale dorosło mi właśnie inne.
Dokładnie te, które mając 15 lat trzymałam do Chrztu Świętego. Nie wiem kiedy to zleciało. Jeszcze nie tak dawno obchodziliśmy jego pierwsze urodziny a w weekend stał się "prawnym" uczestnikiem biesiadnego stołu.
Z racji tego, że to zapalony i czynny piłkarz i w tym roku nie omieszkałam zrobić czegoś w ten właśnie deseń. Dołożyłam tylko jeszcze jeden element. Samochód, gdyż w najbliższym czasie będzie starał się o zdobycie uprawnień do prowadzenia pojazdów.
A że życzeń miałam wiele pozwoliłam je sobie wszystkie w pudełeczku zamieścić
W środku pudełeczka inne pudełeczko oczywiście z miejscem na mały upominek
Z tego miejsca życzę mu jeszcze raz wszystkiego najlepszego w dorosłym życiu.
A pudełeczko zgłaszam do
I-Kropki