W wirze świątecznych przygotowań czas był w końcu przystroić choinkę, miały być szydełkowe bombki jednak skończyło się tym razem tylko na planach. Ale to nic, do przyszłych świąt może zdążę. Jendak trzeba było na choince cosik zawiesić , a że w tym roku NIE PIERNICZĘ, to i ciasteczek brak. Nie myślcie jednak że mamy łysawe i gołe drzewko, otóż nie. Poprosiłam o pomoc Anielske chóry
i zgodziły się zasiąść na czas świąteczny na jej gałązkach.
15 Aniołków, każdy inny, z innym grymasem, fryzurą, w ciut podobnych strojach ale każdy z cudownym zapasem dobroci i szczęścia. Pierwszy raz bawiłam się masą solną i jestem zachwycona. Bo jak możecie dojrzeć mają właśnie solne główki. Aniołki powstały w ramach wyzwania na ikropce według lini bingo :
ANIOŁEK - KORONKA - KWIATEK
Jak można dojrzeć prócz aniołków mamy równż serduszka solne, wykonane przez naszą latorośl moim najnowszym, wyczekanym i wyszukanym, wykrawaczem do ciasteczek. W końcu go mam!!!
No i u mnie zrobiło się świątecznie, a teraz biorę się za kilka rzeczy, które jeszcze na mnie czekają przed jutrem. Pozdrawiam Was serdecznie w wirze przygotowań.
No i u mnie zrobiło się świątecznie, a teraz biorę się za kilka rzeczy, które jeszcze na mnie czekają przed jutrem. Pozdrawiam Was serdecznie w wirze przygotowań.

