Jesień nadeszła dużymi krokami, choć słoneczko przyświeca czas był zaopatrzyć szafę w coś cieplejszego. Sklepy opanowały wszędobylskie sukienki z dresówki ale oczywiście wszystkie na jedno kopyto i wszyscy już je noszą.
Postanowiłam więc też sobie taka uszyć, bo co by nie powiedzieć są wygodne i w sam raz na spacery z dzieckiem, choć nie tylko.... A co!
Nie kombinowałam zbytnio, wykroiłam według najprostrzego wzoru i jedyne co ją wyróżnia, to zamocowane patynowane kwadratowe ćwieki przy dekoldzie.


