Zobaczywszy w pobliskiej pasmanterii tęczową włóczkę długo się nie zastanawiałam aby ją zanabyć. Dłużej mi się zeszło z jej przetworzeniem, bo slońce do drutowania wcale nie ciągnęło. Ale jak temperatura zeszła poniżej 10 stopni stwierdziłam, że nasza latorośl marznąć nie może.
Powstał więc jesienny komplecik w iście nienostalgicznych kolorach.
Chusta i czapeczka nastrajają optymistycznie i wprowadzają dużą gamę kolorów do melancholijnego czasu.
Chusta i czapeczka nastrajają optymistycznie i wprowadzają dużą gamę kolorów do melancholijnego czasu.
Czapeczka ma ten atut, że zrobiona na drutach z żyłką może być dwustronna w zależności od nastroju.
A ażurowa chusta pomimo swych dziurek i tak jest ciepła bo jest jej dużo.





