niedziela, 7 września 2014

764. Latem modne są kropeczki

Uwielbiam sukienki i spódnice przylegające do ciała, co prawda mój mąż ilekroć je wciskam na siebie patrzy na mnie z wielkim współczuciem i pytaniem w oczach jak można tak się męczyć i zakładać "za małe" rzeczy... Chociaż notabene bardzo mu się w nich podobam.  Susanna z etasiemki obdarowała nas kawałkiem pięknej bawełenki w kropki, miałam tyle pomysłów co z niej powstanie, że po prostu nie mogłam się zdecydować. Spodenki już widzieliście ale na pierwszy rzut poszło coś prostrzeego i zupełnie nieskompikowanego - dzianinowa tuba, którą można nosić na kilka  sposobów.


Profilowana forma, dwustronnie zszyta, i w pasie przyszyta do grubej gumy. Dzięki temu doskonale się dopasowuje do ciała i równie dobrze utrzymuje na miejscu. Dołu wcale a wcale nie podkładałam obszyłam tylko na około zygzakiem pozwalając materiałowi się lekko pofalować.  Pamiętajcie, ze overlock jest wciąż w moich marzeniach.


 A skoro mama uszyła sobie spódnice w kropki to latorośl obowiązkowo też podobną dostała. W wersji mini, jednak gumkę schowałam w kawałku odwróconego materiału aby swobodnie można było pomarszczyć nadmiar kiecki, jeszcze ma przecież czas na mega opięte spódnice.


Jesteśmy akurat na etapie, że to, co ma mama córka też musi mieć. I już! Nie ma szans wyjść z domu w innym rodzaju obuwia, bądź innym ciuchu jeśli mamy jakieś podobne, dlatego takie widoki nie są nam zupełnie obce. 




sobota, 30 sierpnia 2014

763. Sześcian wspomnień w sam raz na cukrową rocznicę

Dokładnie  sześć lat temu o tej porze wyruszyliśmy pieszo do kościoła. Jak zawsze spóźnieni ale szalenie zakochani w orszaku krewnych i znajomych stanęliśmy przy ołtarzu aby przed Bogiem ślubować sobie MIŁOŚĆ, WIERNOŚĆ i UCZCIWOŚĆ MAŁŻEŃSKĄ. I dziś znowu mamy sobotę, pamiętny i cudowny  dzień...  


Z tej to okazji przygotowałam dla męża małą niespodziankę. Pudełeczko wsponień, taki mały album ze zdjęciami. Wprawdzie na pudełeczku znajduje się tylko jedno zdjęcie z dnia ślubu, a cała reszta jest z naszej zeszłorocznej rocznicowej sesji poślubnej. Taka moja mała fanaberia.



A w środku z racji cukrowej rocznicy odrobinę cukru czyli sześć pralinek z wisienką w likierze.




Pudełeczko jest odwracalne więc ...


Dopełnieniem są przeurocze serduszka ze sklejki z Eco-Deco


Czy słyszysz biją nam weselne dzwony
Za parę chwil złączymy się
Bo dla nas nawet wszystkie świata strony
Nie znaczą nic bo mamy dziś ja ciebie ty mnie
Będzie nam tak wspaniale nic nas nie rozdzieli gdy
Gdy, gdy za już tych chwil parę nasze spełnią się marzenia nasze sny
Marsza Mendelsona dziś zagrają nam za parę chwil powiemy sobie tak
Za parę chwil na dobre i na złe będziemy razem już to wiem

A z racji nutek kojarzących mi się właśnie  z Marszem Mendelsona zgłaszam je do PWC


piątek, 22 sierpnia 2014

762. Twoje serce poza ciałem

Tak właśnie jest gdy decydujesz się na potomstwo. Poczęcie dziecka to cud, przed którym człowiek milknie, chyli czoło i klęka. Tym bardziej jeśli dziecko pojawia się w rodzinie, która mocno go pragnie i długo o nie walczy. Dla takiej właśnie rodziny powstały ramki na zdjęcia ich maluszka. 


Pierwszy raz zmierzyłam się z materią drewna i powiem szczerze, że od razu nie przypadliśmy sobie do gustu. Pomine fakt, że znalezienie drewnianych ramek z szerokim rantem a w dodatku na zdjęcia 13x18 do techniki decoupage zakrawa o pomstę do nieba. W końcu wygrzebałam je i zakupiłam  w decoupage.pl
Długo podchodziliśmy do siebie z rezerwą i dystansem, każde z nas chciało coś innego. Malowanie akrylem w kolorze ultramarine i próba  przecierek wyglądała po prostu tragicznie. Mialam już chwile zwątpienia i chęć ciepnięcia nimi w ciemny kąt. Jednak po wizycie mojej bratowej i małej podpowiedzi specjalistki od decou osiągnęliśmy konsensus. Wiedziałam, już jak osiągnać to o czym wcześniej myślałam. Od tej pory praca nad nimi była czystą przyjemnością, technika suchego pędzla, o której zostałam poinstruowana była trafem w dziesiątkę. Wszystko zostało pomalowane farbą a następnie polakierowane półmatem.


Pierwsza rameczka powstała dla bliskiej ich sercu osoby


Natomiast druga stanie w gabinecie lekarza, dzięku któremu TIKTACZEK jest na świecie

Napisy zamówiłam w Crafty Moly , małe dekoracyjne elementy to sklejka pochodząca z Eco-Deco, a statek i samochód wycięłam sama w beermacie. A żeby całość była już idealna rameczki zostały wyposażone w specjalnie docięte u szklarza szkiełko dzięki czemu kurz im nie straszny.

Teraz mogę z całą odpowiedzialnościę powiedzieć, że mi się podobają. Choć początki były koszmarne i mówiłam sobie  w myślach "nigdy więcej" , to jak już będę miała miejsce na ustawienie takich rameczek to poczynię jakieś dla siebie.

Z miłą chęcią zgłaszam je do Scrapgangu oraz Na Strychu




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
... jestem okamgnieniem radosnym wspomnieniem

jestem tu na chwilę Twoim ciepłem się posilę

zatrzepotam skrzydłami

i odlecę razem z aniołami ...