piątek, 4 marca 2011

117. Wiara czyni cuda

    Często zadajemy sobie pytanie: Dlaczego Bóg nas tak doświadcza? W obliczu tragedii zarówno własnej jak i  obcej jesteśmy bezsilni. Jednak przychodzi taki czas, że trzeba powrócić do TU i TERAZ. I ten moment jest najgorszy. Poczucie żalu i smutku, zabiera nam siłę do czegokolwiek, jednak Bóg daje nam receptę. Wiara i nadzieja, to jedyne słuszne lekarstwo.  






Niech budząca się do życia nadzieja i wiara przyniesie owoc obfity!!!

A teraz zaśpiewajmy razem z moim ulubionym zespołem TGD...

Kto nie boi się wierzyć, że się uda?
Ja nie! 
Ja wierzę , wiara czyni cuda! 



środa, 2 marca 2011

116. Bo nie ma przypadków...

     Pewnego sobotniego październikowego dnia, gdy wybrałam się na łowy po mieścinie moich teściów, dotarłam do pobliskiego SH. Ku memu zdziwieniu trafiłam na ostatni dzień mega wyprzedaży. Nie wiedząc jeszcze, że pod sercem noszę NASZE MALEŃSTWO machinalnie zaczęłam grzebać w koszu z dziecięcymi ciuszkami. I zgadnijcie co wyciągnęłam? Śliczną białą sukieneczkę. Idealną na lato. Tak mnie zauroczyła, że nie mogłam się powstrzymać, aby jej nie kupić. Nie kosztowała majątku, a czułam, że muszę ją mieć. Nigdy nie wiadomo do czego się przyda.

 ...........(po ponad 4 miesiącach).............
    W dniu USG połówkowego, kiedy z mężem poszliśmy się przekonać, że nasz szkrab to dorodny facet - o czym wskazywały wszelkie znaki na niebie i ziemi ( mówimy tu oczywiście o wszelkich ciotkowych przeczuciach). Czekając na potwierdzenie ginekologa o męskim potomku.... Usłyszeliśmy: "Będzie dziewczynka, o tu są wargi sromowe... " Byliśmy w takim szoku, że lekarz był zdziwniony naszym milczeniem. No ale skoro chcieliśmy dziewczynkę od kiedy pamiętam, i celowaliśmy w dziewczynkę, to dlaczego spodziewaliśmy się chłopca? Ot taka przekora. To nas maleństwo zrobiło w balona już na samy początku.....

      Mam jednak nadzieję, że zgodnie z tym co widział lekarz to będzie  dziewczynka, bo dziwnie by chłopczyk wyglądał w swej pierwszej sukieneczce, do której dorobiłam pierwsze szydełkowe buciki.






 Jak na moje pierwsze bucikowe poczynania jestem mega zadowolona. Schemat nie jest już dla mnie chińszczyzną i z czystym sumieniem mogę się zabrać za następne.




wtorek, 1 marca 2011

115. Ciężarówką...

   W związku z tym, że prędzej czy później i tak nadszedłby czas, aby ujawnić swoje drugie oblicze, ostatnimi czasy mocno pielęgnowane i hołubione, uroczyście oświadczam że... Namiętnie zaczytuje się w pewnym nader ważnym dla mnie i mego męża życiowym podręczniku. Ale może nim  o tym, to kilka słów od czego się ta pasja zaczęła.... 
    A wszystko zaczęło się od zmiany samochodu na większy. Wybór padł na super, mega hiper, odlotowego Doblolota. W który to spokojnie pakujemy swoje 2 szanowne dupencje na przedzie  i obrońce spokoju rodzinnego  do bagażnika. A oprócz tego po walizce dla każdego z nas i masę innych zupełnie nie potrzebnych na krótki wyjazd szpargałów.  Przy kolejnym razie zbiegania i wbiegania po schodach wzrok mego męża potrafi porazić, a ja zastanawiam się czy ta kolejna reklamówka się jeszcze zmieści. W duszy  modląc się, żeby jednak się zmieściła, choć wyjazd na 2 dni wcale nie musi przypominać 2 tygodniowych zapasów ubraniowych na każdą pogodę. Ale skoro ma się takie pojemne auto, to skoro się coś zmieści, to dlaczego tego nie wziąć? Wszak pogoda zmienną jest....
   Jak więc sami widzicie wszystkiemu winne jest auto, ale nie to większe tylko to mniejsze, które się pewnego dnia zbuntowało i dalej nie pojechało. A skoro już trzeba było je zmienić to.... myśląc o ewentualnym powiększeniu się rodziny szukaliśmy czegoś większego. Tym oto sposobem " pojazd o większej liczbie miejsc dla pasażerów i enigmatyczny uśmiech z gatunku " wiem, ale nie powiem", migoczący w kąciku ust"[K.Cooke] może oznaczać tylko jedno...


A że minęliśmy, już półmetek to i ukrywać się jest ciężko bo gabaryty ciężarówki, nawet ślepiec zauważy. Żeby jednak niczego nie pominąć, ominąć i nie zapomnieć w tym jakże ważnym czasie stworzyłam coś tylko dla nas.



Wprawdzie album ciążowy czeka na zdjęcia, które będą dopiero za jakiś czas, ale pewne szczegóły mogę Wam już zaprezentować. 












 Na chwile obecną  grubość albumu jest minimalna bo dokładnie 9 kartek ale nim dobiegniemy do godziny ZERO sądzę, że jako maniaczka uwieczniania najdrobniejszych chwil dodam do niego kilkanaście kartek.



Teraz już znacie powód moich małych niedyspozycji i zmęczenia. 




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
... jestem okamgnieniem radosnym wspomnieniem

jestem tu na chwilę Twoim ciepłem się posilę

zatrzepotam skrzydłami

i odlecę razem z aniołami ...